wtorek, 17 kwietnia 2012

[hej!
ale dzisiaj bylo suuuper! :) rano poszlam do szkoly ale bylo zimno ! byl duzy wiatr! pierwsze lekcje to 2 polskie . -,- ! z rana ? ! hello?!? potem matma na ktorej bylo tak jak zawsze . natomiast wf mielismy z klasą VIc  i pan Dankowski wymyslil ze zrobi nam zawody w siatkowke i koszykowke! i no oczywscie w calej szkole tak sie przyjelo ze jestesmy najlepsi w sporcie :) no i tak tez wygralismy wszystki mecze! doslownie wszystkie! no i nasza klasa grala w kosza i Pan Dankowski obserwowal nas , no i spojrzal na szwerbla ktory kryl kogo tam i on go tak jakby ,az przytulal i to dziwnie wygladalo :) i tu sie zdarzylo ... nagle gwizdek P.Dankowskiego ! sie rozlegl na sali i gada: Szwerbel ! zle kryles czy cos takiego , i pokazal jak ale to nie bylo  normalne ,bo pokazal rekami a dolna czescia ciala robil wiecie co .. tak jakby ruszal no wiecie ; / to bylo dziwnee.. ostatnia byla religia na ktorej nie bylam ,poniewaz bylam z wercia , gofer ; / , pata na stolowce bo gofer i wercia jadly obiad. no i sie na lekcje spuznilysmy .. ale nawet nie weszlysmy do klasy ! jak one zjadly obiad to my obmyslalysmy plan co mamy zrobic . bo glupio by bylo jak bysmy weszly w polowie lekcji! ; / no i obmyslamy ale nic z tego nie wyszlo .. poszlysmy do kibla i tam stwierdzilam ze poco isc jak zostalo 20 min . lekcji:) ze nic sie nie stanie. No i chcialymy zejsc na dol do szatni zeby sie ubrac i wyjsc zeby chlopacy nas nie widzieli .. no i wychodzimy , obserwujemy czy ktos idzie, a nagle sie cofamy ,bo sprzataczki byly na schodach . Chwilę czekamy i Pata chciala juz zebysmy wyszly i  poszla jako pierwsza . Patrzy czy ktos idzie sie rozklada ,az wkoncu jej powiedzialysmy zeby juz wyszla! no i wyszla ,juz jestesmy przy schodach , a tu wychodzi Kuba Hałas!! a my sie zatrzymalysmy i stalysmy jak posągi i patrzymy na niego ! (doslownie . nie ruchome i jakies dziwne pozy :D ) no ,a on wracal pogwizdując sobie od psycholog ,a to dlatego ze musial do niej isc ,bo byl haos na lekcji ( jak zawsze) . No nadszedl koniec lekcji .jestesmy juz w domu i ja napisalam werce czy chce do mnie przyjsc pograc w siate. i przyszla. a co sie dzialo !! pogralysmy chwile, potem gralysmy w kosza 1 na 1 :) i bylo przy tym oczywiscie mnoostwo smiechu! bo robila smieszne miny ;) albo cos wymyslila z pilka i w tym bylo mnostwo smiechu i mam to nagrane:) hahahah! ale to nasz sekrecik... potem wpadla na smieszny pomysl zeby rzucac szyszkami w samochodyy ... oczywiscie nie moglo sie obejsc bez smiechu hahah! ;) a raz trafila w dach od samochodu ale tez w.. ojca szwerbla! ktory jechal na motorku...  sie zatrzymal obrucil glowe, co w niego trafilo i jechal dalej :) haha ! ale sie rozpisalam .. a teraz dam 2 zdj . ktore sobie dzis zrobilam w moich nowych okularkach.. ;)



1 komentarz:

  1. hahaha, widać masz o czym opowiadać ! :**
    Pozdroo kochanie <33
    A fotki, boooombaa! ;**

    OdpowiedzUsuń