hejo !
co tam u was?? bo u mnie . BOSKO ! ostatnio mam dobry humor, a to moze dlatego ze spotykam sie z wera ,a z nia zawsze smiesznie jest . :) nie zgadniecie co wczoraj wlasnie z wera i jej bratem zrobilam ! jaki czyn!
poszlismy na rolki i na gorce , na naszej ulicy jest dom takiej jednej starej babki ktora nazywamy 'gruszka' niewiem skad to sie wzielo ;-). no i ona ma takiego psa na dworze przy lancuchu .. chudy , i smutny . no i postanowilismy do niej zadzwonic ,bo miala ogloszenie na ogrodku wiec byl numer. po ukladaniu planu co powiedziec ,postanowilismy zadzwonic . no i tak tez zrobilismy . :) poszlismy do bazy na drzewie i dzownimy .przyznaje z lekkie nerwy byly . no i jak dzwonilismy to bylo slychac piosenke : ''California king bed '' rihanny . i my w smiech . no bo wkoncu starsza pani ktora juz slabo slyszy .. to troche dziwne.. no i wera sie przedstawila jako Katarzyna Murdzek :) heheh wymyslone dane:) no i zaczela gadac o tym psie. no a jej odpowiedz to ' nie dziekuje ' yy co ?! wogole nie na temat. no dobra zadzwonilsmy 2 i 3 raz .. nie odebrala. . poszlismy do mnie i tak zadzownilismy jeszcze raz. no i wkoncu! alleluja ! zaczelam ja mowic : dzien dobry , czy zgodzila by pani odpowiedziec mi na pare pytan ? a ona ; oczywiscie.. no to ja zaczelam pytac o psa . czy daje mu pani jesc ? czy jest on spuszczany z lancucha? czy jest czasmi szcsesliwy .? a ona tak : Pani kochana!! ten piesekk too mojjj przyyjaciell .. mowila tak jak staruszka .. taka staruska... i zaczela opowiadac nam o nim i wogole. no i gadala o 'kupie' jakies tam psow ale jaka tu kultura? ! mowia nie kupa ale 'gowno ' ! co to ma byc ? ale coz .. my sie smialismy . :) w szkole jak zawsze wiec nie bede pisac:) a jutro musze isc , bo odrabiamy cos. ale na 3 godzinki tylko . potem jedziemy chyba to patrycji , bo musimy zrobic cos na polaka . -,- no to pa .a oto my :


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz