Cześć
Zacznę od tego co robiłam wczoraj . O 20 poszłam do Weroniki koło bramy .
Usiadłyśmy za choinkami przy ulicy i gadałyśmy . Chciała abym się do niej
przytuliła , ponieważ się źle czuła ;( i jak ją przytuliłam to powiedziała ,że od razu
jej lepiej i weselej . Gadałyśmy i normalnie padałyśmy ze śmiechu dzięki moim
żartom ;) Np. udawałam ,że jesteśmy malutkimi kuleczkami takimi jak rosną na
choinkach . Wziełam te 2 kuleczki i udawałam ,że skaczemy po choinkach . Wera
się ze mnie śmiała . Powiedziała ,że już ją głowa nie boli ,bo ze mną jest :)
Wytłumaczyła mi kto to Jerry :D Nie zdradzę co to :D HAHAH! Nie dało się
pominąć oczywiście tematu naszego Pedofilka XD. Gadałyśmy o slipkach i o jego
''wybierania się do kąpieli '' :) Wyobrażając sobie jego zdjęcie gadaliśmy o tych
rzeczach i padało jedno słowo : Bleeeeeee! i śmiech! :) Spytałam się jej czy pujdziemy
do mnie i zobaczymy czy jest na skypie . Jakby był to by się z niego żartowało :)
Czekałyśmy na niego do 22 ale go nie było -,- Akurat jak ona była! -,- Weszłyśmy
na twittera na facebooka i na yt . Oglądałyśmy filmiki u JB. Miałyśmy taką polewke
z niego ,że szok! ;D Najbardziej się śmiałyśmy z filmiku co był u dentysty czy jak
to tam się nazywało:D Gdy padła bateria na kompie spojrzałam na Reksia . BOŻE!
jaką on miał pozę ! Łapki w górze , nogi w górze , a głowa w bok ! Jak Wera go zobaczyła
to wybuchła tak głośnym śmiechem ale go nie obudziła:D Co chwilę zerkałyśmy na niego
śmiejąc się w poduchy. :) Gdy go zanosiłam do ''walizki '' Werka go także pogłaskała
i stwierdziła , że jest słodki :) Nic dziwnego ,że jest . :) I potem poszła do domu .
Z nią zawsze jest super! Kochana siostrzyczko :*
Co dziś robiłam ?
Rano przebudziłam się i usłyszałam smsa od Werki . Pytała czy pojadę z nią do
sklepu i na rynek . Odpisałam ,że jeszcze leżę i jestem w piżamie . Spytałam czy
pujdzie o 11 ze mną i z Reksiem po smycz i na zakupy. Odpisała ,że ok .
Przed 11 napisała ,że nie może iść ,bo musi upiec babeczki dla mamy . ;(
Więc poszłam sama ale o 12 , bo oglądałam 'Czarodzieje z Weverly Place Finał''
Jak skończyłam to poszłam . Smycz jest fioletowa i totalnie super! :) kosztowała
72 zł ale mi na tym zależało. :) Potem byłam w dino po zakupy i wruciłam do domu .
Gdy mama przyjechała to wręczyłam jej moją laurkę i czekoladki . Ucieszyła się
oczywiście. :) Ale ja poprostu tak się cieszę ,bo niedługo Wakacje! Werka .. Jak
to czytasz to wiedz ,że koniecznie musimy się spotkać jeszcze raz :) ! I przy okazji możesz
dać koma także do tego: ;*
Ja ci daję 3 (tak jak przyjaciółkę ) i 31 :*
Pa