SIEMA .
Teraz w moich notkach postaram sie pisać bez błędów . :)
no więc tak .. w szkole jak bylo tak bylo .. jest nawet lepiej ,bo nieźle się uczę . A Weronika w szkole nie była dzisiaj ,bo ją ugryzł pies w nogę ! moja biedna .. odwiedzialam ją po szkole ,bo mnie o to poprosiła . Ucieszyła się ,że mnie widziala .. tak mi się z resztą wydaje . Ale jutro w szkole już będzie. Na angielskim poszłam z taką Kamilą i Weronika rozwiesić informacje o jakiejś tam Elżbiecie.. i tak nam cała lekcja prawie mineła .. :-) Na przyrodzie pisaliśmy test ale to był taki test z podręcznikiem . Dostanę pewnie 3 lub 4 ,bo nieuważnie czytam polecenia.. jak każdy . . Prawie. No i najważniejsza informacja dzisiaj .. będzie wycieczka ale prywatna do kina na ... TITANICA! :)) mam radochę, bo kocham ten film i znowu pewnie będe ryczeć .. zresztą lubie płakać wieć bedzie gites, a zwłaszcza jak będę siedzieć z Wercią to będzie nam raźniej :) Jutro już czwartek i potem piątek i wolne ! cały tydzień. fiuuu.. Nie będzie się trzeba uczyć . :) a od soboty mają być znowu upały więc mamy podobno grilla zrobic we wtorek i na dodatek jedziemy do Poznania do Palmiarni..jak będzie ładna pogoda to czemu nie?:) zrobiłam sobie pare zdjęc na dworze jak słuchałam muzyki ,więc wam je teraz ujawnię ... :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz